Park Narodowy Calanques – 03.02.2018

Jak już wcześniej wspominałam, bardzo chciałyśmy dotrzeć do Parku Narodowego Calanques znajdującego się 15 km od centrum Marsylii. Calanques to skaliste wybrzeże usytuowane nie daleko miejscowości Cassis. O tym parku dowiedziałyśmy się już wcześniej od koleżanek z pracy i od siostry Domiki. Jednak przed sugestiami kilku osób nic mi na jego temat nie było wiadomo. I właśnie to jest idealne miejsce, żeby móc pokazać Wam takie perełki!

Śródziemnomorskie Fiodry – to właśnie tak często określany jest Park Narodowy Calanques.

Według wcześniej znalezionych informacji na Internecie miałyśmy kierować się w stronę przystanku Metro Castellane. Jednak przed tym, musiałyśmy kupić bardzo potrzebną rzecz – czapkę! Tak, strasznie wiało. Mimo pieknego słońca, wiatr był bardzo silny. Przechodziłyśmy wzdluż głównej aleji odchodzącej od dworca głównego St. Charles. Klimat był iście paryski 🙂

Czapki kupione, można ruszać dalej!

Znalazłam na internecie wiele przydatnych informacji dotyczących dojazdu do Parku Les Calanques na poniższej stronie: http://www.calanques13.com/plan-acces.html. Podążałyśmy za wytycznymi, które kazały nam się kierować w stronę Metra Castellane. Właśnie w tym miejscu odjeżdżały autobusy o numerze 19, 21, 22, 23 w stronę parku. Ze względu na ograniczony czas musiałyśmy dotrzeć do parku jaknajszybciej. Kierowca autobusy doradził nam, żebyśmy dojechały autobusem nr. 19 do ostatniego przystanku, a tam przesiąść się na autobus nr. 20.

Droga do Parku Narodowego Calanques

Jak widzicie, autobus doprowadził nas do zachodniej części parku. Jest bowiem kilka wejść do parku Calanques. My wybrałyśmy tą najbliższą. Po 20 minutach dotarłyśmy do ostatniego przystanku linii 19. Na autobus numer 20 musiałyśmy poczekać kolejne 15 minut. Postanowiłyśmy więc przejść się na kolejny przystanek.

Wino było naszym nieodłącznym towarzyszem 🙂 Spodobały nam się te urocze malutkie buteleczki z plastikową szklanką. Widoki były już bardzo imponujące, a nie dojechałyśmy jeszcze do głównego miejsca.

Park Narodowy Calanques

Po kilku minutach przyjechał autobus 20, który zabrał nas na początek parku Calanques. 

Przepiękne miejsce, klify, morze i ta przestrzeń! Jedynym naszym zmartwieniem był tylko wiatr. Naprawdę strasznie wiało. Wiem, ciężko to sobie wyobrazić przy tych zdjęciach, gdzie niebo jest praktycznie bezchmurne. Chciałyśmy przejść się wzdłuż klifu. Widziałyśmy kilka osób zmierzających z tamtego rejonu. Podjęłyśmy próbę, ale po 10 minutach stwierdziłyśmy, że jednak to zbyt niebezpieczne. Wiatr był bardzo porywisty i czułyśmy, że rozsądniej będzie jednak zostać i popatrzeć po prostu na widoki.

Cudowne miejsce. Jeśli planujecie wyjazd na Lazurowe Wybrzeże, to szczerze myślę, że to powinien być pierwszy punkt programu!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.